sobota, 22 sierpnia 2015

Moje ulubione miejsce w Polsce

Mocno spóźniony post w ramach projektu wakacyjnego Klubu Polki na Obczyźnie.

Każdy, kto choć trochę mnie zna pewnie spodziewał się, że jako moje ulubione miejsce w Polsce opiszę góry.
Chciałam wybrać jedno pasmo, ale nie potrafię. Najpierw pomyślałam o Tatrach, ale jakże mogłabym pominąć Beskidy, Bieszczady, czy Sudety.  Będzie więc krótko, ale o wszystkim po trochu, bo we wszystkich polskich górach zostawiłam po kawałku mojego serca.

Zacznijmy zatem od Beskidu Żywieckiego.


Tam się zaczęła cała moja przygoda z górami. Pamiętam, że jako dziecko, kiedy rodzice zabierali mnie w góry właśnie tam była to dla mnie katorga. Kilka lat później sporo się zmieniło. Niespodziewanie zaczęłam lubić górskie wycieczki i planować je sama.


 Tatry pokryte śniegiem są dla mnie najbardziej urzekającym obrazem polskich gór. Poza pięknymi widokami wiążą się z nimi także wspomnienia, jak noc spędzona w samym tropiku od namiotu podczas, gdy wkoło szalał halny.


W Gorcach zobaczyłam jak wygląda schronisko górskie od "drugiej strony". Na Starych Wierchach nie zabawiłam zbyt długo, ale wspomnienie o rąbaniu drewna, czy myciu garnków w zlewie tak wielkim, że moja ręka nie sięgała do dna zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy


 W Bieszczadach spędziłam dłuższy czas - w czasie studiów robiłam w Wołosatym praktyki w Zachowawczej Hodowli Konia Huculskiego.


 Wtedy wydawało mi się, że jest to miejsce na końcu świata, odcięte od wszelkiej cywilizacji. W porównaniu z Sangkhlaburi, gdzie mieszkam obecnie Wołosate przypomina metropolię!


 I na koniec - Sudety. Ciężko byłoby mi podzielić je na poszczególne pasma. Przede wszystkim kojarzą mi się z czasem studiów.


Zdjęcia, które zamieściłam pochodzą z Karkonoszy i Gór Stołowych, ale łezka w oku się kręci na wspomnienie włóczenia się z bliskimi osobami od których jestem teraz tak daleko i z nieodłącznym piwem w ręce.


Samotne wycieczki zawsze miały swój urok, ale to dzięki cudownym ludziom, z którymi je przeszłam tak naprawdę kocham polskie góry. I to właśnie z tym tęsknię najbardziej.

2 komentarze: