sobota, 5 marca 2016

Duchy w Tajlandii

Duchy są ważnym elementem tajskich wierzeń. Część wierzeń zazębia się z buddyzmem, część ma charakter całkowicie lokalny, a jeszcze inne mają cechy wspólne z mitologią sąsiednich krajów - Laosu i Kambodży.
Poprosiłam moją koleżankę Sai, która w duchy wierzy, a nawet je widzi, aby przybliżyła mi ten element tajskiej kultury.

Ludzie prowadzący złe życie, nie mogący "pójść dalej" po śmierci lub ludzie, których czas jeszcze nie nadszedł i umarli przedwcześnie (zostali zamordowani, lub zginęli w wypadku) pozostają z nami jako duchy.
By zyskać sobie ich przychylność Tajowie składają im w ofierze jedzenie i napoje w specjalnych domkach - San Phra Phum. Zdarzyło mi się widzieć oczekujące na duchy butelki z napojami (cola, fanta, sprite), ze słomką umieszczoną w środku. Tajowie uwielbiają pić przez słomkę, duchy najwyraźniej też. Lubią także słodycze. Innym sposobem na uszczęśliwienie zbłąkanych dusz jest przekazanie jedzenia mnichom.
 

Sai widzi duchy, jako cienie, ale występują one w wielu rożnych postaciach. Oto kilka najpopularniejszych, wraz z historiami:

Mae Nak - Nak (Mae oznacza w języku tajskim po prostu "pani") była młodą kobietą, kochającą swojego męża, Maka bezgranicznie. Został on powołany do wojska, gdy była ona w ciąży. Podczas ciężkiego porodu zmarła i Nak i dziecko. Kiedy Mak zakończył służbę był ostrzegany, że żona nie żyje, ale po powrocie do domu zastał tam ją. Wydawałoby się, że wszystko jest w porządku. Jednak po jakimś czasie, kiedy Nak przygotowywała posiłek upuściła limonkę, która przeleciała przez szparę między deskami w podłodze (często można spotkać w Tajlandii domy na palach, gdzie kuchnia jest tarasową częścią budynku, przez nią z łatwością mogą wpadać odpaki, które lądują pod domem). Ręka kobiety wydłużyła się, aby dosięgnąć limonki. Wtedy Mak zrozumiał, że żona naprawdę nie żyje, opuścił dom i udał się do świątyni, gdzie duchy nie mogą się dostać. Rozżalona Nak nawiedza ludzi w Phra Khanong, gdzie mieścił się ich dom, gdyż w jej mniemaniu to z ich winy mąż ją zostawił.
Świątynia Wat Macha dla Mae Nak znajduję się w Bangkoku.

Nang Tani - duch żyjący w bananowcach, przyjmuje postać kobiety noszącej zielony, tradycyjny tajski strój. Za dnia chowa się w drzewach, nocą wychodzi ze swojej kryjówki i może być widoczna dla ludzi. Jest raczej przyjaznym duchem, ale może się rozzłościć, kiedy bananowce zostaną wycięte. Dlatego należy ją przed tym ostrzec, składając ofiarę przed drzewem, tak jak dla innych duchów w San Phra Phum.

Krasue - duch niewiasty składający się tylko z głowy i doczepionych do niej organów wewnętrznych. Kobieta została skazana na śmierć poprzez spalenie na stosie. Został na nią rzucony czar, który miał zapewnić jej ochronę przed płomieniami. Było to jednak wykonane zbyt późno i większość jej ciała spłonęła, pozostawiając tylko koszmarnie okaleczonego ducha.

Pret - duchy te są uosobieniem niemożliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb. Chude, z ustami maleńkimi jak główka szpilki, wiecznie głodne i spragnione. Nigdy nie mogą najeść się do syta z powodu zbyt małych ust, nawet jeśli dostaną w darach wystarczająco. Cierpią z powodu przewinień w swoim poprzednim życiu.

I jak to jest z tajskimi duchami? Jest ich co najmniej kilkadziesiąt więcej. Opisałam tylko kilka najpopularniejszych.Wierzyć w nie? Zostawiać im jedzenie w domkach? Czy może zignorować? Chyba lepiej nie ryzykować...;)

***

Post napisałam w ramach projektu Klubu Polki Na Obczyźnie. Klikając w link możecie znaleźć inne posty z tej serii.
Na zmianę opowiadamy o zimie w naszych krajach i przedstawiamy straszne historie, mój sposób na zimę pojawił się na blogu w lutym.
Możecie także zobaczyć u Ewy, jak wygląda zima w Beneluksie, a u Agnieszki, jak poradzić sobie z nią w Nashville

2 komentarze:

  1. Jedna z moich tajskich przyjaciółek opowiadała mi, że jak władze próbują wycinać drzewa, to sąsiedzi się umawiają, że przed konkretnymi drzewami będą składać ofiary. Wówczas drzewa z automatu stają się "miejscem kultu" i oczywiście nie mogą zostać wycięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, z tym się nie spotkałam :)

      Usuń