czwartek, 7 kwietnia 2016

Tatuaże.

Dziś w połowie o tatuażach, w połowie kontynuacja poprzedniego wpisu. Pisząc  projekt o przyjaźni uznałam, że trochę to rozwinę i co jakiś czas pojawią się opowieści związane z ludźmi, których spotkałam na swojej drodze.

***

Kiedy przeprowadziłam się do Tajlandii nowo poznany kolega powiedział mi, że chce sobie zrobić tatuaż we wsi, gdzie mieszkaliśmy. Uznałam, że chyba pożegnał się z rozumem. Wyobrażałam sobie chatkę z bambusa, latające insekty, tusz z długopisa i "maszynkę" z patyka i najaranego ziołem Taja, z którym porozmawiać to tylko na migi.


poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Przyjaźń na obczyźnie

Tematem projektu Klubu Polki na Obczyźnie w kwietniu i maju jest przyjaźń. Opowiemy jak sobie radzimy z nawiązywaniem nowych znajomości i jak trzymają się te, które zostały w ojczyźnie.


Wyjazd z Polski na pewno ograniczył grono moich znajomych. Mocno. Z drugiej strony - tak się dzieje przy każdej przeprowadzce. Kiedy kończyłam szkołę średnią miałam świetną paczkę kumpli. Wydawało się, że będziemy przyjaźnić się na wieki. I z czasem, kiedy każdy zamieszkał w innym mieście więzy osłabły, wszystko gdzieś się rozpłynęło. Kontaktów było coraz mniej i mniej. Więc... nie ma to wielkiego znaczenia, czy człowiek przenosi się daleko, czy blisko, do miasta kilkadziesiąt kilometrów dalej, czy na drugi koniec świata.