piątek, 14 kwietnia 2017

Singapur #3

Będąc w Singapurze nie mogłabym oczywiście odpuścić sobie plaży. Ostatniego dnia wycieczki, już z bagażem (którym był malutki plecak, toć wyjechałam na jedynie 3 dni) wybrałam się na wyspę Sentosa. Dojazd nie był tak łatwiutki, jak w dniach poprzednich. Najpierw autobus kręcił się w te i wewte (mam wrażenie, że zrobił kółko wokoło stacji metra), a gdy dojechał na Sentosę zatrzymał się w podziemiach jakiegoś ogromnego centrum handlowego. Tam musiałam przesiąść się na inny autobus jadący do plaży. Był on, co mnie zaskoczyło - darmowy. Ale niestety utknął w solidnym korku. Miałam wrażenie, że szybciej bym dreptała na piechotę.


czwartek, 13 kwietnia 2017

Singapur #2

Człowiek lasu zawsze gdzieś go znajdzie. Nawet w Singapurze, gdzie wydawałoby się, że są tylko wieżowce. A jak drzewa, to sztuczne. Wbrew pozorom nie jest to nawet trudne. Bliskość natury, tak bardzo inną od wszechobecnych wieżowców oferuje wyspa Pulau Ubin. Wszystko jest tam, jak to w Singapurze dopieszczone i zadbane. Dżungla jakoś mało dzika. Ale jest to przyjemne miejsce warte odwiedzenia podczas pobytu w Singapurze.


wtorek, 4 kwietnia 2017

Singapur #1

Spontanicznie podjęłam decyzję o spędzeniu trzech wolnych dni w Singapurze. Kupiłam bilety, zabookowałam nocleg i poleciałam. Była to pierwsza wycieczka, od dawien dawna, podczas której nie spotkała mnie żadna dziwna/straszna/głupia przygoda. Było po prostu NORMALNIE. Tak aż do bólu normalnie i muszę przyznać, że bardzo mnie to ucieszyło, bo wśród wszystkich perypetii, które ostatnimi czasy przechodziłam właśnie tego mnie brakowało.