wtorek, 20 czerwca 2017

50 powodów do szczęścia

Post został zainspirowany pomysłem Ani z I love Wien, która zachęciła mnie do wymienienia swoich 50 powodów do szczęścia:

 

1. Właśnie trwa sezon na liczi. Wielkie, słodkie i soczyste.
2. Moja mała Chilli śpi przytulona do mnie i mruczy.
3. ...i ma szczęśliwe życie mimo paraliżu. Jest najukochańszym kociakiem świata.
4. Tylko kawałeczek dalej mruczy Kimchi. Śpi z łapkami do góry.
5. Aromatyczna, mocna kawa, zebrana w ogrodzie mojej koleżanki i "obrobiona" przez jej rodzinę.
6. Świeży sok z kokosa.
7. Zajęcia z jogi, już za kilka godzin.
8. Cudowny nastrój dzięki jodze.
9. A jutro wspinanie. Wielka to radość, że wróciłam do wspinaczki.
10. Nowe kolczyki z kotami. Aż 3 pary.
11. Już za tydzień będę w górach.
12. Dzień wolny! :)
13. Spanie do południa.
14. Dobra książka (aktualnie czytam Pratchetta, któż by się więc nie zgodził z tym?).
15. Nie leje (jeszcze), nawet Słońce się ukazuje i niebo niebieskie.
16. Nie ma dziś smogu (niecodzienność w Sajgonie).
17. Koniec alergicznego kichania. Oby nie wróciło.
18. Przepyszne owoce morza na kolację. Kocham.
19. Czekam na projekt tatuażu... z górami.
20. Internet dziś śmiga, mogę więc się napawać kolejnymi odcinkami MasterChefa. I się ślinić do ich dań.
21. Wspomnienie niedawnych wędrówek po Tatrach i Alpach.
22. Możliwość mieszkania w tak ciekawym miejscu, jakim jest Wietnam.
23. ...i dzięki temu podróżowania po Azji.
24. Zimne piwko.
25. Już jutro "Free Food Wednesday". Cotygodniowe wydarzenie w pobliskiej knajpce. Mniam!


26. Muzyka.
27. Świeże owoce. Teraz akurat - małe, czerwone śliwki.
28. Nauczyłam się mówić poprawnie "bez kolendry" po wietnamsku (mam problem z tonami).
29. Fakt, że jeszcze nie zostałam stratowana w ruchu drogowym na ulicach Sajgonu ;)
30. Jazda na motocyklu (ta poza miastem;).
31. Właśnie ucichły dźwięki budowy za oknem. Jak błogo!
32. Chwile spędzone na górskich szlakach.
33. Wypicie herbaty w schronisku po całym dniu wędrówki.
34. Dni spędzone w podróży.
35. Pływanie w lazurowym morzu... w środku zimy. Latem też.
36. Zaduma w buddyjskich świątyniach.
37. Zdjęcia.
38. Moi bliscy. Wszyscy rozsiani po świecie.
39. Wyciągnąć się w łóżku po miło spędzonym dniu.
40. Posiadanie wielu miejsc na świecie, które mogę śmiało nazwać domem.
41. Zwiedzanie, poznawanie, odkrywanie.
42. Bycie blisko natury. Las.
43. Próbowanie nowych smaków.
44. Wychodzenie poza swoją strefę komfortu.
45. Świadomość, że nic mnie nigdzie nie trzyma, nie wiąże. Że mogę ruszyć dalej, kiedy zechcę.
46. Życie tu i teraz, tak jak sobie wymarzyłam. Poza utartymi schematami. Że się odważyłam wyruszyć w tę podróż.
47. Czas, kiedy mieszkałam w Sangkhlaburi.
48. Elektryczność bez awarii i ciepła woda. W Sangkhla bywało z tym krucho.
49. Niedługo się przeprowadzam. Koniec z zalaną ulicą.
50. I może już dziś znajdę nowe mieszkanie! Oby, oby! :)


A jakie są Wasze powody do szczęścia?

***
Kolejne posty z naszego małego szczęśliwego projektu można zobaczyć u:
Xiaotai Bai z Chin :)
Dominiki z Kierunek Kuba i Reszta Świata

12 komentarzy:

  1. Pięknie, pięknie! Czuję to! :) Kto następny? Zróbmy taki nasz chain posts. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie :) A mnie zaintrygowało Free Food Wednesday - co tooo? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tydzień w jednej z knajpek serwują porcję darmowego żarcia, jeśli kupi się coś do picia. Każdy może się zgłosić do przygotowywania posiłków (knajpa zapewnia budżet). Co tydzień jest inny kucharz :)
      Może chcesz dołączyć do zabawy?

      Usuń
    2. Ale fajny pomysł!!

      Może i się dołączę.. Ale muszę wymyślić coś związanego z Hiszpanią - zastanowię się!!

      Usuń
    3. 50 powodów do szczęścia w Hiszpanii :)

      Usuń
  3. Pięknie!:) U mnie mogłoby być tak: 1. Książki. 2. Książki. 3. Książki itp. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie jeden punkt tylko zajęły, ale może to faktycznie za mało ;D

      Usuń